Reklama
  • Czwartek, 19 maja 2016 (08:05)

    Zły kontakt z ojcem

Gdy widzi, że dzwoni do niego tata, nie odbiera. Moje prośby nie przynoszą skutku.

Tata dzwoni – zawołałam do mojego 12-letniego syna, Arka.

– Nie mam czasu! – odkrzyknął. Zajrzałam do jego pokoju. Rzeczywiście, siedział z nosem w książce. – Chwila cię nie zbawi – podałam mu słuchawkę. Wziął ją niechętnie i zamienił z ojcem wszystkiego dwa zdania. Potem się rozłączył.  Westchnęłam.

Reklama

Martwiło mnie to. Arek bardzo przeżył nasze rozstanie i rozwód. Jego ojciec kilka miesięcy temu wyprowadził się do innego miasta. Mieszka tam z narzeczoną, która spodziewa się dziecka. Były mąż początkowo dzwonił do syna co kilka dni. Długo z nim rozmawiał. Obiecywał, że będzie go odwiedzał i zabierał do siebie. Ale z czasem telefony były coraz rzadsze.

– Tato, to kiedy po mnie przyjedziesz? – dopytywał się syn. – No wiesz, teraz nie mam czasu. Zresztą, jeszcze się nie urządziłem i nie mam pokoju, w którym mógłbyś spać – tłumaczył ojciec, a Arek był coraz bardziej zawiedziony. Kiedy wreszcie Arek usłyszał, że pojedzie do niego na weekend, pół dnia przesiedział przy spakowanym plecaku i czekał na ojca. Niestety, nie doczekał się.

– Coś mi wypadło i muszę odwołać spotkanie – zadzwonił wieczorem.Miałam ochotę go udusić! Widziałam, jak Arek posmutniał. Zabrałam syna do kina i na pizzę, ale to nie poprawiło mu humoru. Sytuacja, gdy ojciec się nie pojawił, powtórzyła się trzy razy. Ostatnio Arek tylko wzruszył ramionami.

– Wiedziałem – stwierdził. Od tego dnia jest na ojca obrażony. Nie chce z nim rozmawiać przez telefon. Mówi, że już nigdy się z nim nie umówi. Z początku poprzestawałam na stwierdzaniu, że tak się czasem zdarza, że nie powinien ojca skreślać. Ale rozumiałam jego rozżalenie. Minęło kilka tygodni i widzę, ze Arek zaciął się w swoim gniewie. Nawet na moje tłumaczenia reaguje już niechętnie. Starałam mu się wytłumaczyć, że warto dać mu szansę, że to jednak ojciec i powinien z nim utrzymywać kontakt, a obrażanie się nie ma sensu.

– Daj mi spokój, tak jak on mi dał – to jedyna reakcja syna.  Nie wiem już, jak Arka przekonać, że nie można skreślać ojca z powodu kilku wpadek. Kilkanaście lat był dobrym rodzicem i wierzę, że znów będzie. Jednocześnie nie chcę, żeby syn myślał, że go nie rozumiem i że staję przeciwko niemu. Tylko co mam mu powiedzieć?

Wasze opinie

@ To naturalna reakcja i syn ma prawo być rozczarowany i zły. Nie przestawaj jednak zachęcać go do spotkań z ojcem. Jeśli stracą z sobą kontakt, to po latach panowie obwinią... ciebie. Choć nie masz ochoty, z uśmiechem podawaj synowi telefon. ~Klaudia

@Na jego miejscu też bym się obraziła. I to na długo. Dziecko również trzeba szanować, nie tylko starszych i rodziców.~Lucyna

@ Zachowaj spokój i bądź cierpliwa. Za jakiś czas wszystko wróci do normy. Były mąż po czasie zachłyśnięcia się nową rodziną z pewnością przypomni sobie o starej. Jeśli faktycznie się postara, Arek mu wybaczy i znów zechce spędzać z nim czas. ~Alfreda

@ To nie z synem rozmawiaj, tylko z jego ojcem. Jak można tak postępować i jeszcze tłumaczyć się brakiem czasu? Na twoim miejscu pozbawiłabym go praw do Arka. A chłopakowi daj spokój i rozpieszczaj go, ile wlezie. Niech czuje, że go kochasz i jest dla ciebie najważniejszy na świecie. ~Marysia

@ Moim zdaniem, nigdy nie można nikogo skreślać. Choć to trudne, warto każdemu dać szansę. Trzeba umieć stanąć ponad takie uczucia jak gniew, zazdrość, zawiść, a w sercu nie chować urazy. I właśnie to powinnaś powiedzieć synowi.~mdfsa

@ Nic nie rób, niczego nie tłumacz. Facet zostawił i ciebie, i syna. Pomóż chłopakowi się z tym pogodzić i nie rób mu nadziei. Musicie liczyć tylko na siebie. ~Giena

@ Nieważne, co zrobił ojciec, nadal jest ojcem. Dlatego syn powinien go szanować i z nim rozmawiać. Powiedz mu zdecydowanie, że nie akceptujesz jego zachowania. ~Roman

Lidia Borycka z Tykocina

Chwila dla Ciebie
Więcej na temat:Nie | arka | Tata | kontakt | Kontakt | Tato | tato | Tato | ojciec

Zobacz również

  • Czy wiesz, co najbardziej przeszkadza twemu partnerowi, odkąd jesteście rodzicami? Spytaj go o to. Najpierw jednak przeczytaj, co mówią na ten temat inni świeżo upieczeni ojcowie. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.